Aplikacje do śledzenia cyklu menstruacyjnego wcale nie są dla nas dobre. Choć w teorii mają pomagać w monitorowaniu dni płodnych i zbliżającego się okresu, w rzeczywistości skupiają się głównie na zbieraniu naszych danych. W krajach o zaostrzonym prawie aborcyjnym mogą stanowić także potencjalne zagrożenie.
Źródło: klik
