Dzień jak zwykle zaczęli wcześnie. Ich łódź znajdowała się wtedy w atolu zwanym Bikini, w archipelagu Wysp Marshalla. Przed godz. 7.00 zauważyli, że na zachodzie… wschodzi słońce. Radiooperator, który był wtedy na pokładzie, zdążył jeszcze krzyknąć. Później spadł na nich pył biały jak śnieg. Jeden z rybaków zaczął nawet go lizać. Szybko okazało się, że to „popiół śmierci”.
Źródło: Read More
